﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="O Francji, napisane w Wałbrzychu"> 
<author_1="K. K."> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-12-18"> 
<month="12"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Nigdy nie byłem we Francji, a przyszło mi napisać o niej reportaż. Powstał on pod wpływem niepokoju. Niepokój o Francję przebija bowiem przez wszystkie rozmowy, jakie prowadzą ze sobą górnicy z kopalni „Thorez" w Wałbrzychu. Niepokój ten uzasadniony jest wszystkim, co przeżyli oni w ciągu wielu lat emigracji, razem z narodem francuskim. Razem ze Świątkiem mijamy nocą Strassburg. Władysław Świątek nie uczył się geografii. Pierwszy opis Francji znalazł w liście szwagra, który z końcem 1929 roku pisał spod Calais, żeby on, Władysław, ratował siebie i matkę przed głodem i uciekał od dębicko-rópczyckiej nędzy. Francuscy kapitaliści potrzebowali zdrowych robotników. Kandydatom zaglądali w zęby lekarze trzech komisji. Nocą przejechali przez pierwsze francuskie miasto Strassburg, przespali je zmęczeni podróżą. Wczesnym rankiem, ścierpnięci, zbudzili się. Rzucono się do okien, potrącając rozrzucone nogi śpiących. Za szerokimi szybami ujrzeli tknięte jesienią złociste winnice: to była Francja. Ojciec Władysława podburzał ludzi, aby podzielili dworskie ziarno, jego samego nazywano niedowiarkiem, ale naukę życia, partyjną edukację zawdzięcza francuskim towarzyszom. Im też w dużej mierze zawdzięczać można było to, że szybko wrócili w kopalnię i poznali francuskich górników, że stworzyli z nimi jedną wspólnotę. Kiedy trwały strajki — ci, którzy nazywali Polaków „Murzynami ze wschodu”, namawiali ich, aby podjęli pracę, grozili wydaleniem. Nie pomagało. Kiedy w trzydziestym piątym usiłowano bezprawnie wydalić z kopalni Polaka, Władysława Skórę — dwa tygodnie trwał strajk. Towarzysze francuscy obronili Sikorę. Bracia po pistolecie maszynowym. Jak pamiętamy, Francja padła w przeszło pół roku po Polsce, w połowie roku 1940. Aleksander Maślak, górnik z Pas de Calais, zmobilizowany 3 września — stał w Dunkierce. Żołnierze z jego kompanii burzyli się: „dlaczego pozwalamy ginąć Polsce?”. 

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
